Skip links

Patryk Szewczuk ponownie na trasie IRONMAN 70.3 Zell am See

Nasz fizjoterapeuta Patryk Szewczuk po raz drugi wystartował w zawodach IRONMAN 70.3 Zell am See Kaprun w Austrii. Na tej samej trasie startował wcześniej w 2023 roku. Tegoroczny powrót był więc nie tylko kolejnym startem w triathlonie, ale przede wszystkim okazją do sprawdzenia, jak przez ostatnie trzy lata zmieniło się jego przygotowanie i forma.

Patryk ze sportem związany jest praktycznie od zawsze. Od około 5 lat jego treningi skupiają się przede wszystkim na triathlonie. To lata systematycznej pracy, stopniowego zwiększania obciążeń, analizowania wyników i wyciągania wniosków z kolejnych sezonów.

Rezultat? Wyraźny progres na dokładnie tej samej trasie.

2023 vs 2026:

 Pływanie
2023: 35:50
2026: 33:25

 poprawa o 2 min 25 s

 Rower
2023: 2:43:47
2026: 2:37:29

 poprawa o 6 min 18 s

 Bieg
2023: 1:46:25
2026: 1:40:05

 poprawa o 6 min 20 s

 Łączny czas
2023: 5:13:42
2026: 4:56:20

 17 min 22 s szybciej

Co ważne, ten progres nie został osiągnięty kosztem zdrowia. Przez wszystkie lata treningów Patryk nie miał kontuzji, a przygotowania były prowadzone z dużym naciskiem na odpowiednie obciążenia, regenerację i bieżącą ocenę możliwości organizmu.

W treningu Patryk współpracuje z trenerem kolarstwa, korzystał również z treningów pływackich. Nad całością przygotowań od lat czuwa jednak Piotr Szewczuk, który specjalizuję się w treningu biegowym i psychologii sportu oraz przede wszystkim spina poszczególne elementy treningu w jeden plan, na bieżąco analizuje efekty i na tej podstawie podejmuje decyzje dotyczące kolejnych etapów przygotowań.

Tegoroczny start przyniósł również bardzo dobre miejsce w klasyfikacji:

 17. miejsce w kategorii M30–34 na 314 zawodników

 135. miejsce wśród wszystkich mężczyzn na 1514 zawodników

 159. miejsce w klasyfikacji generalnej na 2022 zawodników

Dla nas ten start jest świetnym przykładem tego, że wynik sportowy nie powstaje w kilka tygodni. To efekt wielu lat konsekwentnej pracy, odpowiedniego planowania obciążeń, współpracy kilku osób i przede wszystkim zdrowego organizmu, który pozwala tę pracę regularnie wykonywać.

A skoro ta sama trasa po trzech latach przyniosła ponad 17 minut poprawy, możemy śmiało powiedzieć, że obrany kierunek działa. 

Teraz czas na regenerację, analizę sezonu i… kolejne cele. 

Kliknięcie przycisku „Zezwól” oznacza zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie, na potrzeby reklamowe oraz personalizacji.